Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Pomysł na lekcję

19 stycznia 2021

NR 47 (Styczeń 2021)

Zaproś grę na lekcję!

50

Nauczać tak, aby uczniowie sami chcieli się uczyć – to zadanie dobrego nauczyciela. Jeśli chodzi o matematykę, to niezwykle trudne. A gdyby tak sprawiać, że matematyka stałaby się zabawą, a uczenie się jej czystą przyjemnością? Gry dydaktyczne są bez wątpienia sposobem na uatrakcyjnienie lekcji na każdym poziomie edukacji, nawet w szkole średniej. Jak z nich skorzystać?

Zabawa jest atrakcyjną formą nauki dla każdego, nie tylko dla najmłodszych. Bawiąc się, tak naprawdę nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, że się uczymy, i to jest największy atut tej metody. Zanim przejdziemy do meritum, najpierw wyjaśnijmy sobie, czym jest gra dydaktyczna. Według H. Pieprzyk (Gry i zabawy w nauczaniu matematyki, Oświata i Wychowanie, 1987), są to czynności wykonywane przez przynajmniej dwie osoby (zespoły), zgodnie z ustalonymi wcześniej regułami, których celem jest wygrana jednego z podmiotów. Tak więc metodę tę możemy zastosować na niemalże każdym etapie prowadzenia lekcji: wprowadzając temat, ćwicząc czy sprawdzając wiedzę. 
Możemy korzystać z gier już funkcjonujących na rynku, które po prostu przerobimy na gry matematyczne. Przy działach dotyczących geometrii, gdy uczymy wzorów, świetnie sprawdza się np. „Double”, który polega na dopasowywaniu tych samych elementów na różnych kartach. Uczniowie mogą dopasować figurę do wzoru na pole lub szukać różnych wzorów przedstawiających pole tej samej figury. Na lekcjach dotyczących pierwiastków, potęg czy chociażby logarytmów możemy zagrać w „5 Sekund”, losując pytania krótkiej odpowiedzi dla poszczególnych osób i używając specjalnej klepsydry odmierzającej czas na odpowiedź. Kolejnym pomysłem jest zastosowanie popularnych gier karcianych – tutaj kombinacji może być całe mnóstwo, ponieważ w dowolny sposób możemy dobierać rodzaj gry i dział, którego gra ma dotyczyć.

POLECAMY

„Piotruś” na matematyce

Dziś postaram się pokazać, jak z gry, którą chyba każdy z nas poznał w dzieciństwie, można zrobić świetne narzędzie do przećwiczenia równań kwadratowych. Mam na myśli grę „Piotruś”. Zasady są dla wszystkich jasne. W zestawie mamy 25 kart – 12 par i 1 kartę nazywaną Piotrusiem, która nie pasuje do żadnej z pozostałych. Moja wersja jest troszkę trudniejsza niż oryginał, dlatego że tak naprawdę do samego końca nie wiadomo, która karta jest Piotrusiem.
Uczniów dzielimy na grupy 3–4-osobowe. Każda z grup otrzymuje taką samą talię kart – zał. 1 (oczywiście, można przygotować kilka talii kart tak, aby każda z grup miała inne równania do rozwiązania). Karty zostają rozdane między uczniów danej grupy. Na początku każda z osób rozwiązuje na kartce równania, które otrzymała na kartach, i sprawdza, czy wśród swoich kart ma jakieś pary (równanie + jego rozwiązanie). Jeśli tak, wykłada je na stół. Następnie, przystępując do właściwej gry, gracz z największą liczbą kart pozwala wyciągnąć od siebie jedną kartę kolejnemu graczowi. Jeśli gracz wyciągnie kartę pasującą do pary z którąś z jego kart, wówczas wykłada tę parę na stół (za każdym razem, gdy uczeń wylosuje od innego gracza kartę z równaniem, musi je rozwiązać).
W kolejnym ruchu następny gracz wyciąga kartę od kolejnego ucznia itd. Wygrywa ta osoba, która pierwsza pozbędzie się kart. Gra ułożona jest w taki sposób, że największe szanse na wygraną mają osoby, które płynnie poruszają się we wszystkich metodach rozwiązywania równań kwadratowych. W podsumowaniu lekcji uczniowie mogą na tablicy pokazać swoje metody rozwiązania. Wspólnie możecie wybrać, która metoda była najłatwiejsza dla danego równania.

Tworzenie gier autorskich 

Przedstawiłam pokrótce, jak tworzyć gry dydaktyczne na bazie tych już istniejących. Teraz zaprezentuję bardziej kreatywną drogę, jaką jest tworzenie gier autorskich. Tutaj tak naprawdę ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Reguły i zasady wymyślamy sami. Możemy łączyć i w dowolny sposób mieszać zasady różnych gier, zarówno planszowych, jak i sportowych, tworząc własne, niepowtarzalne kompozycje. Możemy też pokusić się o interdyscyplinarność, wplatając w gry matematyczne inne przedmioty, takie jak: język angielski (podawanie poleceń w tym języku), historię (otrzymywane wyniki mogą być datami ważnych wydarzeń historycznych) czy geografię (otrzymane wyniki mogą wskazywać szerokość i długość geograficzną, a hasłem może być miejscowość o tych współrzędnych geograficznych).
Pomysł, który pojawi nam się w głowie, łączymy z konkretnym tematem, grupą tematów czy nawet całym działem. Dobieramy odpowiednie zadania – jeśli tworzymy grę indywidualną, zadania powinny mieć zbliżony poziom trudności, jeśli grę grupową – powinny być zróżnicowane w poszczególnych grupach. Sprawdzenie poprawności odpowiedzi może odbywać się w różny sposób. Nauczyciel może być osobą odpowiedzialną za weryfikację rozwiązań, możemy też zaangażować do tego uczniów (grupy nawzajem mogą sprawdzać swoje rozwiązania według przygotowanego wcześniej schematu). Niezależnie od tego, jakie ustalimy zasady gry, ważne jest, aby były one zapisane w sposób jasny i sprecyzowany. Należy je przedstawić uczniom na początku lekcji i upewnić się, że są one dla wszystkich zrozumiałe. Musimy zadbać o to, aby w grę byli zaangażowani wszyscy uczniowie, niezależnie od tego, czy jest to gra indywidualna, czy grupowa. Pomysł powinien być dobrze przemyślany pod kątem zmieszczenia się w ramach czasowych, najlepiej jednej godziny lekcyjnej. Pamiętajmy o tym, że nawet najlepsza gra, jeśli trwa zbyt długo, może okazać się nudna. Co najważniejsze, na etapie planowania ustalmy precyzyjnie, jaka będzie „nagroda” dla zwycięzcy. Ja zawsze doceniam wszystkich uczniów, ponieważ to, że ktoś nie wygrał, nie oznacza, że się nie starał.

Dlaczego warto grać w gry dydaktyczne na matematyce?

Jak już pisałam na wstępie, gry dydaktyczne są bez wątpienia sposobem na uatrakcyjnienie lekcji. W mojej opinii sprawiają, że matematyka staje się bardziej przystępna i „mniej przerażająca”. Uczeń odkrywa, że jest to przedmiot, którym również można się bawić, którego nauka może być przyjemna i ciekawa. Zdecydowanie więcej atutów dostrzegam wśród gier grupowych niż indywidualnych, dlatego sama zdecydowanie częściej po nie sięgam. Uczniowie, pracując w grupie, czują się pewniej, nawet jeśli jest to grupa dla nich nowa, stworzona specjalnie na potrzeby lekcji. Pracując w zespole, mogą wymieniać się między sobą metodami rozwiązania poszczególnych zadań, nieświadomie ucząc się od siebie nawzajem. Co więcej, często tworząc swoiste burze mózgów, uzupełniają się, dochodząc w ten sposób do zaskakujących, niekonwencjonalnych rozwiązań. Praca w zespole pozwala osobom, które mają trudności z matematyką, wykazać się, a osoby zdolne uczy trudnej umiejętności dzielenia się swoją wiedzą. Bardzo ważnym aspektem jest fakt, że uczeń współpracuje z partnerem równorzędnym, co pozwala...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Matematyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, testów i zadań
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy