Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

14 listopada 2019

NR 41 (Listopad 2019)

Odczarować sprawdziany – sposoby na…

0 22

Co zrobić, aby sprawdzian i kartkówka były przez uczniów wyczekiwane i nie budziły wśród nich strachu? Postaram się w tym artykule podać kilka moich propozycji, które wprowadziłem u siebie i działają.

Odkąd rozpocząłem pracę w szkole, najtrudniejszą dla mnie lekcją był sprawdzian wiadomości. Uczniowie samotni, z kartką papieru, musieli sami walczyć z zadaniami, kiedy ja bez zajęcia czekałem z niecierpliwością na dzwonek, aby zakończyć tę wspólną męczarnię. Już wtedy wiedziałem, że muszę coś zmienić. Podjąłem wiele prób, aby sprawdzian był dla uczniów wspaniałym finałem omawianego przez nas działu, a nie smutnym jego końcem. Lepiej zapamiętamy dział, który wydawał się trudny, jeżeli na końcu był sprawdzian, którego nie dało się zapomnieć. Oto moje próby na odczarowanie sprawdzianów.

Nauczyciel też pisze sprawdzian


Na początek należy sobie uświadomić, że sprawdzian piszą nie tylko uczniowie, ale też my sami. Musimy w tym procesie uczestniczyć, nie możemy dopuszczać do sytuacji, że uczniowie pozostają sami sobie i nie mają znikąd pomocy. Ważne jest to, aby każdy z piszących sprawdzian czuł wsparcie nauczyciela, wiedział, że może na nim polegać. Pamiętam ze swojej szkoły nauczycieli uzupełniających podczas sprawdzianu dzienniki lub sprawdzających sprawdziany. Jasne jest, że jeżeli nie mamy pomocy od nauczyciela, to zaczynamy szukać pomocy u kolegi lub koleżanki z ławki – i tak zaczynają się problemy. Problemy zarówno nauczyciela proszącego o spokój i ciszę, jak i ucznia, który zrobi wszystko, aby ściągnąć i nie otrzymać jedynki. Nawet kosztem otrzymania tej jedynki od razu – jak zostanie przyłapany. Nie ukrywam, że ja robiłem podobnie. Ale zmieniłem to i wiem, że teraz i ja, i moi uczniowie czujemy się lepiej na sprawdzianach. Jak więc włączyć się w lekcję sprawdzianu? Jest wiele możliwości.

Sprawdzian z czerwoną kartką


Moje początki „pisania” sprawdzianu razem z uczniami miały miejsce, kiedy postanowiłem wprowadzić na sprawdzianie czerwone, żółte i zielone kartki. Każdy uczeń na sprawdzianie miał ze sobą takie kartki i wiedział, że może z nich skorzystać. Czerwona kartka dawała możliwość zrezygnowania z jednego zadania i otrzymania za to zadanie maksymalnej liczby punktów bez podchodzenia do niego. Żółta kartka umożliwiała uczniowi skorzystanie z podpowiedzi do zadania, nakierowania na rozwiązanie lub zwyczajnie sprawdzenie i znalezienie błędu. Zielona kartka dawała możliwość sprawdzenia odpowiedzi do zadania – uczeń wiedział wtedy, czy ma dobrze, czy też źle wykonane zadanie. Gdy zrobiłem to pierwszy raz, zaskoczyłem się bardzo pozytywnie – to była wspaniała lekcja, a nie kolejny nudny sprawdzian. Uczniowie, poinformowani wcześniej o takim sprawdzianie, przygotowali się bardzo dobrze i pewni siebie weszli do sali pisać sprawdzian – przecież zawsze mogli wyjąć czerwoną kartkę. Nie ukrywam, że podczas pisania sprawdzianu miałem co robić, ale sprawiało mi to przyjemność, wreszcie poczułem się potrzebny. Nie zaskoczyło mnie to, że nie wszyscy uczniowie wykorzystali kartki – czułem, że na taki sprawdzian przygotują się lepiej niż na normalny. Samo wyczekiwanie na ten test nie pozwalało przestać o nim myśleć. Co więcej, nieskorzystanie z kartek było już wyróżnieniem dla ucznia. Natomiast ci, co z kartek korzystali, naprawdę tego potrzebowali. Pozwalało to przełamać strach, poczuć się pewniej i odnieść w końcu jakiś matematyczny sukces. Od tej pory sprawdzian na matematyce był wydarzeniem wyjątkowym. Korzyści, jakie odniosłem przy okazji kartek, były wspaniałe – od razu po sprawdzianie wiedziałem, z którymi zadaniami uczniowie sobie nie poradzili – od razu mogłem wyciągać wnioski i przygotowywać się do kolejnych lekcji. Wiedziałem też, kto z moich uczniów nie radzi sobie ze stresem i mimo swoich umiejętności potrafi położyć sprawdzian. Pozwoliło mi to pomóc niektórym z nich na przykład poprzez rozmowę i współpracę z rodzicem. Znałem lepiej swoich uczniów, ich słabości i potrzeby. Kiedyś zdarzyła się taka sytuacja, że na sprawdzianie rozpłakała się pewna dziewczynka w pierwszej ławce, bardzo słaba z matematyki. Wiedziała, że mimo kartek nie da rady napisać tego sprawdzianu. Po chwili namysłu i odczekaniu, aż uczennica ochłonie, zaproponowałem, że jeżeli ktoś z uczniów ma dzisiaj ochotę, może swoje kartki oddać koledze lub koleżance według uznania. Kiedy skończyłem to mówić, na dziewczynkę, która dopiero co skończyła płakać, spadł deszcz czerwonych kartek – było to bardzo wzruszające, nie mogłem powstrzymać łez. Takiego przeżycia sprawdzianu życzę każdemu nauczycielowi. Na koniec szkoły, kiedy opisywana wyżej moja uczennica kończyła edukację w naszej placówce, usłyszałem od niej i jej mamy, że odczarowałem niemoc i dałem nadzieję tej wspaniałej młodej osobie. Sprawdziany z czerwoną kartką działały przez rok i dały moim uczniom wiele radości, pozwoliły im odnieść wiele sprawdzianowych sukcesów i przede wszystkim odczarowały paraliżujący strach przed klasówką z matmy.

Projekt za sprawdzian


Innym pomysłem aktywującym uczniów jest możliwość zwolnienia z pisania sprawdzianu ucznia, który wywiąże się z projektu, a ocena odpowiada mu jako ocena ze sprawdzianu. Robię to czasem, aby wyróżnić osoby, które mają wiele ciekawych zdolności i talentów, ale niekoniecznie związanych z matematyką. Lubię pracować metodą projektu i to pokazało mi, że uczeń uzdolniony matematycznie, który ma u mnie same bardzo dobre oceny, nie zawsze jest tym najbardziej kreatywnym w klasie. Lubię, jak czasem ktoś spojrzy na matematykę inaczej, z humorem i dystansem. Doskonale potrafią to humaniści i osoby uzdolnione artystycznie. Aby docenić takie osoby, pozwalam np. na przedstawienia matematyczne, kabaret matematyczny czy pojedynki na sposób prezentacji figur geometrycznych od kuchni. Projekty takie pokazują, że matematyka nie jest taka straszna, że ona nas otacza i że każdy może nią się bawić i jej uczyć. Zwolnienie z pisania sprawdzianu z matematyki jest wielkim wyróżnieniem w klasie dla ucznia – najwspanialsze jest to, gdy takie wyróżnienie otrzymuje ktoś, kto na co dzień na tej matematyce nie może zaistnieć.

Class Dojo


Ciekawym pomysłem na motywowanie uczniów do pracy jest Class Dojo – szczególnie gdy dysponujemy w klasie tablicą interaktywną lub monitorem. Zapewne ta aplikacja znana jest nauczycielom jako narzędzie do oceny zachowania, ja natomiast przerobiłem sobie ją pod ocenę pracy na lekcji, aktywności i pracy w domu. Uczniowie dobrze się bawili, obserwując i edytując swoje awatary. Aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze, nie będę tutaj jej opisywał. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość obserwowania swoich punktów przez ucznia na swojej komórce i jednocześnie obserwacja postępów swojego dziecka przez rodzica, na jego urządzeniu. Możliwy jest też kontakt z rodzicem i uczniem przez wbudowany w aplikację komunikator. Podczas zajęć na tablicy widać awatara każdego ucznia i w każ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Matematyka"
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
  • Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, testów i zadań
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy