Charles Duhigg w Sile nawyku opisuje to jako trzystopniową pętlę – wskazówka uruchamia mózg w trybie automatycznym, rutyna to samo działanie, a nagroda (rozumiana nie jako zewnętrzna zachęta, ale jako wewnętrzne poczucie ulgi lub satysfakcji z wykonanego zadania) decyduje, czy ta pętla zostanie zapamiętana i powtórzona w przyszłości. Z czasem cała sekwencja – wskazówka, rutyna, nagroda – staje się coraz bardziej zautomatyzowana. To dotyczy porannego biegania, sięgania po telefon zaraz po przebudzeniu, ale też, choć rzadziej o tym myślimy w ten sposób, codziennego kontaktu z matematyką.
Zastanówmy się więc, po co rytuały są nam w ogóle potrzebne i co dokładnie dzieje się w głowie ucznia, gdy ich brakuje. Bo to pytanie, choć wraca co roku we wrześniu w formie: „Czy będzie praca domowa?”, jest tak naprawdę pytaniem o coś głębszego.
POLECAMY
W matematyce jak w sporcie
Matematyka jest przedmiotem, który bez doświadczania może być tylko pozornie zrozumiany. Uczniowie podczas zajęć kiwają głowami, bo wydaje im się, że wszystko jest jasne. Gdy jednak przychodzi moment pracy samodzielnej, okazuje się, że nie są w stanie rozwiązać zadania albo w jego rozwiązaniu pojawiają się błędy. To zupełnie zrozumiałe.
Wyobraźmy sobie sportowca trenującego skok wzwyż. Pierwszy trening, obserwuje starszych kolegów pokonujących spore wysokości. Wydaje mu się to łatwe. Ustawić się w odpowiedniej odległości, przebiec, wybić się – i to wszystko. Rzeczywistość okazuje się jednak inna, poprzeczka spada przy pierwszej próbie. Za każdym udanym s...
Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
- 6 wydań czasopisma "Matematyka"
- Dostęp do wszystkich archiwalnych artykułów w wersji online
- Możliwość pobrania materiałów dodatkowych, testów i zadań
- ...i wiele więcej!
Dołącz do 3000 + czytelników, którzy nieustannie pogłębiają swoją wiedzę z zakresu skutecznego nauczania matematyki.
Otrzymuj co 2 miesiące gotowe narzędzia oraz podpowiedzi, jak przeprowadzić ciekawe zajęcia oraz jak angażować uczniów i podnosić ich aktywność.