Autor: Mateusz Gawlik
„Kiedyś to były czasy, a teraz czasów nie ma. Człowiek przyszedł na maturę, ściąga miała być podana w kanapce, bo tak zapowiedział pan profesor na ostatniej lekcji, zadań miało było pięć, a nie trzydzieści testowych i piętnaście otwartych jak teraz, no i potem na ustnym trzeba było jeszcze tylko coś powiedzieć… cokolwiek… I komu to przeszkadzało?…”.